Lakier samochodowy może ukrywać różne niespodzianki na karoserii – od drobnych zaprawek, przez wtórne lakierowanie, aż po poważniejsze naprawy po kolizjach. Oczywiście nie jest to regułą, ale warto mieć świadomość, że wizualna ocena stanu lakieru to często za mało, aby jednoznacznie stwierdzić, czy pojazd nie przechodził napraw blacharsko-lakierniczych. Jeśli szykujesz się do zakupu używanego samochodu, chcesz upewnić się co do jego historii lub zwyczajnie sprawdzić jakość wcześniejszych napraw, to doskonałym narzędziem do tego celu będzie miernik lakieru.
Pozwoli on w szybki i bezinwazyjny sposób ocenić grubość warstw lakierniczych i wykryć ewentualne różnice, które mogą świadczyć o szpachlowaniu, ponownym malowaniu czy ukrytych uszkodzeniach.
Jak działa miernik lakieru samochodowego?
Miernik lakieru analizuje grubość warstwy lakieru samochodowego. Należy jednak pamiętać, że grubość warstwy, którą pokaże nam urządzenie to nie tylko lakier samochodowy, ale także szpachla czy powłoka ochronna. Miernik lakieru to przydatne urządzenie nie tylko podczas zakupu samochodu, ale również podczas sprawdzania, czy naprawy blacharsko-lakiernicze zostały wykonane sposób poprawny. Czy może defekty zostały tylko niechlujnie zamaskowane?
W autach używanych, szczególnie w starszych modelach w około 90% przypadków na pewno były wykonywane jakieś naprawy blacharsko-lakiernicze. Co więcej, należy tutaj zaznaczyć, że drobne naprawy zdarzają się nawet w autach nowych, które możesz kupić w salonie. Może teraz pomyślisz, jak to nowe auto i uszkodzony lakier samochodowy? Tak jest to możliwe, jeśli podczas transportu jakiś samochód został nieznacznie uszkodzony lub przerysowany. W takiej sytuacji salon nie odsyła samochodu do fabryki, a po prostu go naprawia.
Zanim przystąpisz do sprawdzania grubości lakieru samochodowego, to pamiętaj o tym, że miernik samochodowy działa na powierzchniach metalowych. Czyli nie sprawdzisz, czy zderzak był malowany lub inny plastikowy element. Jednak rzeczy, które bez problemu można wymienić to naprawdę mały problem w porównaniu do tego, co może kryć się pod warstwą lakieru.
Jak sprawdzać lakier samochodowy miernikiem?
Obsługa miernika to nic skomplikowanego, aczkolwiek należy pamiętać o tym, że do uzyskania wiarygodnych wyników powierzchnia, którą chcesz sprawdzić, powinna być oczyszczona. A miernik przyłożony do niej zgodnie z zaleceniami producenta. Końcówkę miernika przykłada się do danego elementu i sprawdza wynik pomiaru - najczęściej na wyświetlaczu LCD. Oczywiście musisz być świadomy tego, że dokładność pomiaru w tanich miernikach, a tych z wyższej półki może się różnić. Na wpływ pomiaru lakieru samochodowego ma również fakt, że w miernikach stosuje się różne sondy, czyli końcówki, które przykłada się do powierzchni.
Sondy wyróżniamy płaskie, dociskowe i kulkowe. Najlepsza jest sonda kulkowa, ponieważ bardzo łatwo sprawdza się nią wszelkie wytłoczenia I obłe powierzchnie. Natomiast sondy płaskie i dociskowe działają na zasadzie dokładnego przyłożenia końcówki do sprawdzanej powierzchni. W sondach dociskowych i płaskich warto pomiar grubości warstwy lakieru samochodowego wykonać dwa razy.
Jaka grubość warstwy lakieru powinna wzbudzić Twoją czujność?
Chcielibyśmy wskazać Ci dokładne liczby, co do mikrona dla danych warstw, jednak nie jest to możliwe. Dlaczego? Nie ma jednej od górnej normy dla producentów samochodów, która ustala dokładną ilość powłok lakierniczych. Co tym samym może dać różne wyniki w zależności od marki samochodów. Na co musisz zwracać uwagę? Przede wszystkim na to, czy grubość warstw jest do siebie zbliżona na każdym elemencie karoserii, zostawiając próg odchylenia 20%.
Najczęściej warstwa oryginalnego lakieru mieści się w zakresie 70-160 μm, ale jeżeli dochodzi do korekt, to może to być nawet od 160 do 300 μm. Natomiast alarmujące dla Ciebie powinny być wskazania powyżej 300 mikronów. Jest więcej, jak pewne, że w tym miejscu samochód był szpachlowany. Pamiętaj jednak, że grubość lakieru jest zależna również od producenta lub rynku przeznaczenia aut. "Japońce" mają zazwyczaj od 80 do 100 mikronów, a samochody europejskie od 120 do 150 mikronów. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że nowoczesne modele aut mają coraz cieńsze powłoki lakiernicze np. Leksus (zależnie od modelu i produkcji) fabrycznie ma ok. 70 mikronów, a inny 160 mikronów.
Czy szpachla to zawsze zły omen pod lakierem samochodowym?
Odpowiadając na pytanie, obecność szpachli nie zawsze musi wskazywać, że samochód uczestniczył w poważnym wypadku, czy został mocno uszkodzony. Należy wziąć pod uwagę, że zastosowanie szpachli mogło być konieczne w wyniku nawet małej stłuczki. Natomiast, jeśli grubość powłoki lakierniczej wskazująca na obecność szpachli znajduje się praktycznie na całej karoserii, to zdecydowanie polecamy uciekać. Oczywiście w przypadku zakupu samochodu. Jeśli sprawdzasz wykonane prace blacharsko-lakiernicze to powinieneś zwrócić uwagę, czy grubość naprawionego elementu wszędzie jest taka sama i czy mocno odbiega wskazaniem od pozostałych części karoserii.